O koronawirusie słów kilka

O koronawirusie słów kilka

Z dziennikarzem, reporterem, autorem filmów dokumentalnych, pisarzem. Dziennikarzem w którym płynie góralska krew, która przejawia się w uporze i nie stosowaniu dyplomacji – z Witoldem Gadowskim rozmawiał Łukasz Russa

ŁR: W ostatnich miesiącach media bombardują nas informacjami o panującej pandemii koronowirusa. Czy mógłby Pan powiedzieć coś na jego temat?
WG: Media niestety nie przynoszą zbyt wielu rzetelnych informacji, świadomie bądź nieświadomie szerzą pandemię lęku i strachu, swoich odbiorców i są wykorzystywane bardziej do manipulacji odbiorcami, niż do ich informowania.

ŁR: Z doniesień medialnych mogliśmy dowiedzieć się o różnych teoriach wydostania się wirusa z laboratorium w Wuhan. Czy może Pan przybliżyć czytelnikom Myśli Praskiej te hipotezy i jak się do nich odnosić?
WG: Istnieją właściwie trzy teorie dotyczące wycieku wirusa z laboratorium czwartego stopnia – a więc najwyższej klauzuli bezpieczeństwa – w Wuhan.
Pierwsza mówi o tym, że to żądza zysku, ktoś sprzedawał do spożycia zwierzęta, na których dokonywano doświadczeń. Taka sytuacja zdarzyła się już kilkukrotnie, m.in. w Pekinie.
Druga sugeruje, ze wirus zainfekował jakiegoś pracownika, a ten był pacjentem zero dla całej obecnej pandemii.
Trzecia, najmniej prawdopodobna, mówi o samodzielnej ucieczce nietoperza bądź myszy z laboratorium.
Dla uczciwości należy wspomnieć, że takie poglądy są obecnie zwalczane, bowiem udowodnienie laboratoryjnego pochodzenia wirusa rodzi niesamowite konsekwencje, a więc ciągle dominuje narracja, że to naturalna ewolucja koronawirusa z nietoperza – poprzez łuskowca – na człowieka. Szczerze mówiąc przestaję w to w ogóle wierzyć, bo każdy dzień przynosi coraz większe potwierdzenia, że to sztucznie zmutowany koronawirus. Dziennikarze polscy nie mają jeszcze odwagi o tym mówić, ale ja mam to w nosie. Ważna jest prawda.

ŁR: Wspominał Pan w swoim Komentarzu Tygodnia o naukowcu, kobiecie z polskimi korzeniami, która pracowała przy tworzeniu wirusa COVID 19, proszę coś powiedzieć o niej więcej.
WG: Tak, Lisa E. Graliński podaje w swoim CV, że zna język polski. Jednak była ona jedynie jednym z członków kilkunastoosobowego zespołu badawczego, są tam jednak bardziej prominentne osoby, jak choćby Chinka o wdzięcznym pseudonimie „Bat Woman”, osoba która wiele lat zajmuje się koronawirusami występującymi u nietoperzy jaskiniowych.

ŁR: Co jest przyczyną tego, że w świecie umiera na różne choroby tyle ludzi miesięcznie, rocznie, a właśnie z powodu COVID 19 ogłasza się pandemię, gospodarka staje w miejscu, ludziom nie pozwala się wychodzić z mieszkań poza ściśle określonymi przypadkami?
WG: Strach rządzących, którzy w większości nie maja pojęcia o tym, co się dzieje, a ci którzy mają pojęcie zachowują się jeszcze bardziej podejrzanie. To bardzo niebezpieczny wirus uszkadzający płuca, serce, nerki, męskie jądra a nawet – o ile potwierdzą się chińskie badania – także mózg.

ŁR: Czy ludziom pod płaszczykiem pandemii nie chce się odebrać podstawowych praw obywatelskich?
WG: Na pewno rządy korzystają z okazji, aby okrawać nasze swobody i uzależniać nas od siebie. Sęk w tym, czy wywalczymy pełny zwrot praw po przeminięciu pandemii.

ŁR:  Czy ktoś może mieć w tej pandemii swój ukryty cel?
WG: Jest mnóstwo tzw. conspiracy theories (teorii spiskowych – przyp. kor.). Powiem uczciwie: nie wiem, nie mam na to żadnych dowodów.

ŁR: Czy podejmowane działania przez kolejne rządy na świecie związane z pandemią nie są zbyt chaotyczne?
WG: Chaos wybuchnie dopiero wraz z nastaniem kryzysu ekonomicznego, jakiego nie notowaliśmy od lat dwudziestych ubiegłego wieku.

ŁR: Czy podejmowane działania rządów są doraźne? Czy życie obywateli wróci do normalności?
WG: Nie wiem. Jeżeli nie będziemy walczyć, to rządy bardzo uzależnią nasze życie od swojej woli.

ŁR: Może doświadczamy na sobie drugiej epidemii, jaką jest epidemia strachu?
WG: To oczywiste. Rzecz jednak w tym, czy ta pandemia strachu nie przyniesie więcej ofiar i strat niż pandemia COVID – 19.

ŁR:  Co Pan radzi Czytelnikom Myśli Praskiej, aby nie zwariować w tym czasie strachu, może wręcz psychozy?
WG: Odwiedzajcie Katedrę Św. Floriana. Zachowajcie zdrowy rozsądek, nie postrzegajcie drugiego człowieka jako potencjalnego roznosiciela śmiercionośnej zarazy. Przetrwamy razem i w solidarności ze sobą. Wszystkiego najlepszego

ŁR: Dziękuję za rozmowę.

Napisz komentarz

Twój e-mail nie będzie opublikowany.